xawier

Wypadek przy pracy - kierowca na parkingu

17 postów w tym temacie

Mój pracownik, kierowca, miał przerwę na parkingu i i został po prostu zaatakowany i pobity. Nie wiem co dalej z tym robić, czy to wliczać w wypadek przy pracy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak najbardziej, miał przerwę jednak przecież dalej był w pracy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale chwila, co on robił na tym parkingu w czasie przerwy? Jak się tam znalazł? Tak po prostu został pobity? Może sam sprowokował tą bójkę? Nie byłbym wcale takie pewny czy uznawać to jako wypadek w pracy! Mamy trochę za mało informacji jak na razie, żeby dawać odpowiedź.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To prawda, niewiadomo z jakiego powodu się tam znalazł.Ale z drugiej strony co to za kierowca? Tira? W końcu też musi mieć gdzieś przerwę, nawet tirowiec ;) Jeśli to jakiś kierowca nie wiem firmy i ma inne miejsce przeznaczone na przerwę to chyba nie powinno go tam być. Daj nam znać dlaczego się tam znalazł, dlaczego tam sobie robi przerwy i jaki to kierowca to wtedy damy Ci więcej porad, bo teraz nie wiadomo o co chodzi za bardzo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dobrym pytaniem jest czy byl tam z powodow zyciowych i czy nie mogl uniknac tej sytuacji ?

Jesli tak to uzasadnienie nie uznania tego wypadku juz masz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z tego co zostało napisane w pierwszym poście, to był w pracy a jeżeli tak to uznajesz to jako wypadek w pracy, nieważne, że to było na parkingu czy gdzieś tam. Jak został pobity to powinien w ogóle zgłosić sprawę na policję od razu. Mam nadzieję, że to zrobił...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli wykonywał swoje obowiązki, to znaczy, że był w pracy. W związku z tym należy rozpocząć postępowanie powypadkowe i przeanalizować sytuację, która miała miejsce. W toku postępowania można przecież stwierdzić, że zdarzenie nie było wypadkiem przy pracy. Z tego co piszesz, uważam jednak, że mamy do czynienia z wypadkiem przy pracy. Mozliwość pobicia, agresji innych ludzi kierowca ma wpisane w ryzyko zawodowe związane z wykonywaną pracą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli ty jako pracodawca wyznaczyłeś ten parking, jako docelowe miejsce postojowe i pracownik nie oddalił się zanadto z tego miejsca (tzn. wykorzystywał je zgodnie z celem) to jest to wypadek przy pracy. Pobicia były wielokrotnie oceniane przez SN. Zobacz orzeczenie Wyrok Sądu Najwyższego z 11 sierpnia 1978 r., sygn. akt: III PRN 25/78, tam masz wskazane, że nie musi być to zakład pracy, ale także inne miejsce wyznaczone do wykonywania pracy.

A więc generalnie należy uznać to jako wypadek przy pracy, chyba że były jakieś szczególne okoliczności tj. sam sprowokował etc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 4.09.2016 o 21:35, tomek napisał:

Jeżeli wykonywał swoje obowiązki, to znaczy, że był w pracy. W związku z tym należy rozpocząć postępowanie powypadkowe i przeanalizować sytuację, która miała miejsce. W toku postępowania można przecież stwierdzić, że zdarzenie nie było wypadkiem przy pracy. Z tego co piszesz, uważam jednak, że mamy do czynienia z wypadkiem przy pracy. Mozliwość pobicia, agresji innych ludzi kierowca ma wpisane w ryzyko zawodowe związane z wykonywaną pracą.

Serio? Agresja innych ludzi wpisana jako ryzyko zawodowe związane z praca kierowcy? To ciekawe co musi mieć wpisane ochroniarz na bramce w nocnym klubie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co to za branża, co to za parking? Czy pracujecie w jakimś konkretnym miejscu i on odjechał z terenu firmy i gdzieś na zwykłym parkingu publicznym go zaatakowano? Jeśli to parking na terenie firmy to tak był to wypadek przy pracy. Jeśli nie to nie jest powiedziane, że musisz to traktować jako wypadek przy pracy w Twojej firmie, bo przecież nie miałeś na to żadnego wpływu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wszystko zależy od tego czy ten parking był przypisany do firmy czy też nie. Jeśli tak to pojawia się problem po Twojej stronie a jeśli pracownik gdzieś pojechał sobie w celach prywatnych i doszło do takiego incydentu to nie masz na to żadnego wpływu więc logiczne jest, że nie możesz za coś takiego odpowiadać. Jak sam widzisz sprawa jest bardzo prosta. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Według mnie nawet jeśli pracownik gdzieś pojechał i parking nie należał do firmy to tak czy tak ponosisz odpowiedzialność tego zdarzenia, ponieważ, zdarzyło się to w trakcie przerwy w pracy, która niejako jest wliczana do czasu pracy... Tak więc w mojej opinii proponowałbym się odpowiednio tą sprawą zająć tak aby nie mieć później niepotrzebnych problemów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przepraszam Mader ale dla mnie to co piszesz to jest bzdura. To co gdyby pracownik w trakcie pracy ukradł coś to też on ponosi za to odpowiedzialność, bo to w trakcie oracy? Naszczęście to wszystko nie tak działa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak,jest to wypadek przy pracy. Pracownik był w pracy to,że miał przerwe nie oznacza ,że w pracy nie był,w końcu przerwa jest obowiązkowa, Jest wliczane jako wypadek przy pracy,został pobity PODCZAS przerwy w PRACY,czyli jak najbardziej należy mu się odszkodowanie. Wojciechbednarczuk chyba nie zrozumiałeś o co mu chodziło ,pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że ewidentnie jest to wypadek przy pracy - jeśli był na tym parkingu w czasie przerwy, to wciąż był w pracy. Wtedy powinien dostać odszkodowanie, tym bardziej, że został pobity - tu nie było jego winy. Jednak jeśli odbywało się to poza godzinami pracy, wtedy jasne jest, że pracodawca nie ma obowiązku tego uznawać.  Wszystko zależy od okoliczności. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chyba gdzieś czytałam podobną sytuacje. Ale to chyba wszystko zależy od sądu. Nie każdy interpretuje prawo w jednakowy sposób.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.


Zaloguj się