Skocz do zawartości

adek1984

Członkowie
  • Zawartość

    21
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

1 Nie wyróżnia się

O adek1984

  • Ranga
    Nowicjusz

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Ciekawe pytanie, nigdy się na tym nie zastanawiałem, ale na Twoim miejscu na pewno bym skargę złożył. Wydaje mi się, że skarga u pracodawcy nic nie da - to nie ma najmniejszego sensu. Według mnie należy to zgłosić bezpośrednio do Państwowej Inspekcji Pracy - oni powinni należycie zareagować. Pozdrawiam.
  2. Co prawda nigdy nie robiłem kursu na inspektora ppoż, ale miał styczność z wieloma innymi kursami w formie e-learningu i byłem bardzo zadowolony. Zgadza się, że jest oszczędność czasu i pieniędzy, a ponadto bardziej mogłem się skoncentrować, a co za tym idzie - nabyć lepszą wiedzę. Pozdrawiam.
  3. Myślę, że nie jest potrzebny strażak. Tak jak piszesz - większe problemy mogą być zlecane na zewnątrz, a te mniejsze może wykonywać osoba, która zostanie odpowiednio przeszkolona i tak jak wspomniała już Małami123, nie musi to być ktoś, kto ma uprawnienia inspektora ochrony przeciwpożarowej. Pozdrawiam.
  4. Zacznę może od tego, że jeszcze nigdy nie zgłaszałem żadnej sprawy do sanepidu. Teraz się poważnie nad tym zastanawiam. Mam "pod nosem" niewielki, osiedlowy sklepik i czasem po prostu nie zdążę zrobić zakupów w innym miejscu. Niejednokrotnie otrzymałem tam przeterminowaną żywność, którą oczywiście zwracałem do sklepu, jednak mimo wielu interwencji sytuacja się nie zmieniła. Pan, który tam sprzedaje jest miły i uprzejmy, ale jego dłonie są często brudne, niehigieniczne (nie zawsze! czyli może dbać o ich czystość!). Przeszedł samego siebie, jak zaczął pakować dla mnie ciastka tymi dłońmi - tak, bez żadnych rękawiczek/woreczków ochronnych. Powiedziałem po prostu, że jednak ich nie chcę, rozmyśliłem się i poprosiłem o takie już paczkowane. Z jednej strony nie chcę narobić mu problemów, z drugiej zaś nie podoba mi się ta sytuacja. Czy uważacie, że powinienem to zgłosić do sanepidu? Jeśli tak, to jak to wygląda - muszę mieć jakieś "dowody" (przeterminowane produkty + paragon)?
  5. Zgadzam się z powyższą wypowiedzią. Strefa niebezpieczna wyznaczona jest kolorystyką biało-czerwoną - naprzemienne, ukośne paski. Faktem jest, że może być to balustrada, jednak zdecydowanie częściej można zauważyć zwykłe taśmy, które wyznaczają tą ostrzegawczą strefę. Pozdrawiam.
  6. adek1984

    Palenie w miejscu pracy

    Oczywiście, że można zakazać palenia w miejscu pracy - wybór należy tylko i wyłącznie do pracodawcy. Jeżeli jednak dotychczas palenie było dozwolone, a teraz nagle zakażesz to przygotuj się na bunt palaczy Z pewnością będą robić wszystko, by przywrócić stare zasady
  7. adek1984

    Woda do picia w pracy

    Teoretycznie woda musi być dostarczana pracownikom wyłącznie w wyjątkowych sytuacjach - chodzi przede wszystkim o temperaturę (25 stopni na otwartej przestrzeni i bodajże 28 stopni w zamkniętej). Jednak uważam, że pracodawca powinien dawać dostęp do świeżej wody pitnej, niezależnie od warunków atmosferycznych.
  8. Zdecydowanie się z tym zgadzam. Temperatura nie powinna być tutaj żadnym wyznacznikiem - każdy powinien mieć zawsze dostęp do świeżej wody pitnej i jeśli pracodawca tego nie praktykuje to świadczy wyłącznie o jego ignorancji wobec pracowników.
  9. adek1984

    Kierowca a psychotesty

    Jasne, że psychotesty muszą być wykonane. Jak już ktoś wcześniej zauważył jest różnica między kierowcą, a kierowcą zawodowym i nie zgadzam się, że przedstawiciel handlowy nie jeździ dużo - wiem z doświadczenia, że to czasem praktycznie cały dzień za kółkiem. Być może dla niektórych te badania wydają się absurdalne, ale takie są fakty - nie da się tego przeskoczyć.
  10. Przyznam szczerze, że nie mam pojęcia czy to faktycznie zależy od rodzaju pracy. Znalazłem tylko taki artykuł w rozporządzeniu, jaki zacytowałem - co nie znaczy, że się z tym zgadzam. Wiadomo, że są zawody, które wymagają przerwy nawet w krótszym wymiarze godzin, ale wcale się nie zdziwię, jeśli prawnie nie przysługuje. Absurdów nie brakuje
  11. Ja znalazłem na ten temat nieco inną informację: Art. 134. Jeżeli dobowy wymiar czasu pracy pracownika wynosi co najmniej 6 godzin, pracownik ma prawo do przerwy w pracy trwającej co najmniej 15 minut, wliczanej do czasu pracy. Pracownik, który pracuje poniżej 6 godzin na dobę nie ma prawa do takiej przerwy.
  12. U nas ekwiwalent za pranie odzieży jest nieco wyższy niż u poprzedniczki - 56 zł. Właściwie nie wiem od czego to zależy - może od charakteru pracy? Zrobiłbym tak, jak radzą poprzednicy - porównanie ofert w kilku pralniach, wyciągnąć średnią. To chyba najprostsze i najwłaściwsze rozwiązanie.
  13. Jeżeli nie ma o tym mowy w orzeczeniu to nie trzeba dopasowywać do niego stanowiska pracy (tym bardziej nie przy stopniu lekkim). O czym każdy pracodawca powinien wiedzieć? Że osoba mająca określony stopień niepełnosprawności nie może pracować więcej niż 8 godzin na dobę, 40 godzin w ciągu tygodnia - więc godziny nadliczbowe nie wchodzą w grę.
  14. W ustawie z dnia 27.08.1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu, znajduje się artykuł 15, w którym widnieje zapis: "Czas pracy osoby niepełnosprawnej zaliczonej do znacznego lub umiarkowanego stopnia niepełnosprawności nie może przekraczać 7 godzin na dobę i 35 godzin tygodniowo" oraz "osoba niepełnosprawna nie może być zatrudniona w porze nocnej i w godzinach nadliczbowych, a także "wymiar czasu pracy ustalony zgodnie z ust. 1 lub 2 obowiązuje od dnia następującego po przedstawieniu pracodawcy orzeczenia o niepełnosprawności".
  15. adek1984

    Mobbing w pracy

    Czytałem kiedyś o zakładach pracy, w których znajdują się komisje antymobbingowe, ale szczerze mówiąc nie mam pojęcia czy w Polsce w ogóle takowe istnieją - osobiście nigdy się z nimi nie spotkałem (a pracowałem już w kilku firmach). Pozostaje chyba wyłącznie zgłoszenie sprawy do sądu, jednak wiadomo, że potrzebne są dowody (np. sms'y, maile) lub świadkowie (a o nich niestety trudno - boją się utraty pracy). Jeżeli chodzi o odszkodowanie: art. 94[3] § 4 k.p. Pracownik, który wskutek mobbingu rozwiązał umowę o pracę, ma prawo dochodzić od pracodawcy odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę, ustalane na podstawie odrębnych przepisów.
×