Skocz do zawartości

Darek

Członkowie
  • Zawartość

    14
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Nie wyróżnia się

O Darek

  • Ranga
    Nowicjusz
  1. Jakubie w sumie faktycznie, gdzie mogę znaleźć wytyczne co do ilości toalet przypadających na ilość pracowników? kiedyś obiło mi się o uszy: do 50 osób (może być koedukacyjnie), a powyżej już osobne, ale ile sedesów / pisuarów w WC?
  2. Panie Wiktorze, to jest super konkretna wiedza, dziękuję bardzo ;)) ps. doszedł pisemko z IS. - proszę o karty charakterystyk, badania środowiska pracy i czy luzie są poinformowani.
  3. o to mamy już jakieś konkrety - Karty charakterystyk są i są przedstawione - rejestry wydanej odzieży i środków czystości, co miesiąc każdy dostaje i kwituje. - hałas zbadany - szafki są, szatnie przewidziane na 200 osób, a pracuje 80. - jadalnia z umywalką - żadnych paskudztw nie mamy - pracownicy dostają mleko na wyznaczonych stanowiskach (szkodliwe) tylko te WC ;/, no ale w tej materii to 4 liter chronić nie będę szefa. Dziękuję.
  4. Pewnie moje pisma wylądowały w tym WC ;/ Ale poważnie, ja zgłaszałem, więc jestem czysty, tylko jestem ciekawy o co może zagaić IS.
  5. Panowie (jakimś cudem) czeka mnie rozmowa z Inspekcją Sanitarną, która ma odwiedzić Zakład produkujący wyroby z metalu. Szczerze z IS nie miałem nigdy do czynienia, czego można się po nich spodziewać? Fakt faktem, że zgłaszałem 4 krotnie Dyrektorowi na piśmie fatalne warunki w jednej z toalet.
  6. Nikt nie przeczy, że znajomość języka jest korzystna. To oczywista oczywistość ;-) Z drugiej strony należy mieć na względzie zakres wiedzy z jakiej pracownik ma być specjalistą. Bo możemy dojść do sytuacji, gdy będzie potrzeba tłumaczy-bhpowców albo poliglotów-bhpowców. Z drugiej strony często wiedza "zachodnia" wcale nie jest specjalnie bardziej odkrywcza niż polska... no, ale z pewnością modniejsza dla niektórych :-D
  7. Ależ ja wiem, że zanim się nauczą to wracają oraz, że to jest ich firma i chcą mieć kontrolę. Problem z tą wiedza tajemną, którą ma przekazać polega na tym jak ma się komunikować... co z tego, że będzie geniuszem w swojej branży, skoro nikt go nie będzie rozumiał? Poza tym jeśli firmę stać na wysłanie kilku pracowników na takie polskie zesłanie, to doprawdy nie rozumiem czemu nie stać na tłumacza. Jak się sensownie nad tym zastanowić, to chyba dobry bhpowiec z angielskim i tak zarabia więcej? Inna kadra też. Nie mówiąc o bhapowcach gadających po japońsku. I jeszcze jedno - jak tłumaczy się z japońskiego na angielski i potem z angielskiego na polski... to cóż, jakość tej wiedzy jest nader wątpliwa.
  8. Mnie jedno zastanawia w całej tej sprawie. Skoro w Polsce nie ma dostatecznie genialnych dyrektorów/prezesów, to może Ci geniusze, którzy są importowani na teren kraju, a których nie stać na tłumacza mogliby się szybciutko nauczyć języka? Bo z punktu widzenia organizacji pracy chyba lepiej jak jeden genialny zagraniczny dyrektor nauczy się języka (i kultury organizacyjnej) a nie jak całe kierownictwo będzie się uczyć jego języka, byle móc mu wytłumaczyć, że to co on wie nie przystaje do polskich przepisów? Cała ta sytuacja trąci trochę dulszczyzną. Przywieziony często w teczce dyrektor dostaje wielokrotność pensji polskiego odpowiednika, nie uczy się języka, bo nie potrafi się nauczyć - zresztą przyjeżdza tu tylko "na zesłanie", bo nie załapał się na lepszą fuchę w siedzibie firmy... po czym cały zespół kierowniczy i część pracowników uczy się dla jednego człowieka języka, bo ten oszczędza kilka tysięcy złotych miesięcznie na tłumacza i tłumaczenie dokumentów...
  9. Zgodzę się tutaj z Robsonem, ale prawdą jest, że bez znajomości angielskiego umyka sporo ciekawych zleceń
  10. to nie ma znaczenia jak została użyta trzeba ją napełnić. Jednym z parametrów spełniania wymagań, aby urządzenie mogło być traktowane jako gaśnica jest minimalny czas działania w stosunku do ilości zawartego środka gaśniczego. Nie spotkałem się, aby którakolwiek ze współczesnych gaśnic będących na rynku działała mniej niż ten minimalny. Producenci na podstawie przeprowadzonych testów dopuszczających daną gaśnice do stosowania podają uzyskany czas. Ma on wartość jedynie w przypadku uruchomienia gaśnicy i całkowitego opróżnienia. Nikt nie określa przez ile jeszcze będzie działać gaśnica jak powiedzmy po 2 s przerwę gaszenie i czy tak samo skutecznie zadział po wznowieniu. Podstawowym parametrem do ustalania ilości gaśnic alternatywnie do minimalnego określanego w obowiązujących przepisach ppoż jest skuteczność gaszenia. W czasie opróżniania gaśnicy ilość środka gaśniczego będzie wydostawała się z rożną intensywnością. dlatego nawet po przypadkowym uruchomieniu gaśnice poddajemy ponownemu napełnieniu
  11. Wbrew pozorom gaśnica należy do do sprzetu wysoce niezawodnego. Miałem w tym roku sprawdzań przy gaszeniu pokazowym gaśnice 25 letnie działały bez zarzutu, regularnie serwisowane. Wszystko tak naprawde zależy od warunków w jakich gaśnica jest przechowywana (gasnice latjąle luzem na łodziach, w pojazdach zabrudzonych produktami naftowymi i piachem, poddane skrajnym warunkom atmosferycznym - już po roku mogą nie nadawać się do dalszej ekspoatacji) Ważne jest regularne serwisowanie i to nie za 1zł za nowa nalepkę, ale u renomowanych serwisantów. Po 10 latach, aby mieć gwarancje że zostanie serwis wykonany poprawnie warto gaśnice przeznaczyć do pokazu. Mamy w tedy pewność, że zostanie napełniona nowym gazem i proszkiem. (chociaż najnowsze proszki zachowują swoją używalność nawet do 30) Jeśli jednak dysponujemy ogromna ilością gaśnic rozwiązanie może być trudne do realizacji zawsze można tego żądać przy zlecaniu serwisu na stracie odrzucać oferty skrajnie tanie. Jeśli chodzi o zmianę sprzętu na nowy, jest spora pula gaśnic, do których nie ma oryginalnego proszku . Nowe gaśnice przy takim samym ładunku mają udokumentowaną znaczenie większą skuteczność gaśniczą w porównaniu do gaśnic sprzed 10 - 15 lat. Trzeba też uważać na tanie gaśnice, problemy pojawią się w razie uszkodzenia. I kwestia ostatnia bardzo często zmiana gaśnicy od jednego dystrybutora na innego wiąze się z konieczności zmiany uchwytów, skrzynek, a skrajnie i miejsca ulokowania, a to już może stanowić istotniejszy problem niż remont poprzedniego sprzętu
  12. Ja w programie szkolenia wstępnego i okresowego mam uwzględnione ppoż. jak misiu z powiatowej ma jakieś wątpliwości to objaśniam że oprócz tego pracownicy są zapoznawani z instrukcją bezpieczeństwa pożarowego, Instrukcją BHP (ale z opracowaniem a nie taką na ściane) Ponadto ze względu na specyfikę jeszcze z dokumentem zabezpieczenia przed wybuchem. Czasem jeszcze pokaże misiowi program szczegółowy jak oporny. Póki co odpuszczali po czymś takim.
  13. Kiedy należy udostępnić/wydać pracownikom napoje gdy jest gorąco? Czy jest to OBOWIĄZEK czy dobra wola pracodawcy względnie zalecenie PIPu? Jakie przepisy to regulują?....
×