Skocz do zawartości

Rafał

Członkowie
  • Zawartość

    6
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Nie wyróżnia się

O Rafał

  • Ranga
    Nowicjusz
  1. Witam wszystkch Coraz ciezej kazdemu specjaliscie obyc sie bez znajomosci jezyka angielskiego. Dotyczy to zwlaszcza inzynierow i im pokrewnych zawodow. Firmy chca sie chwalic miedzynarodowymi certyfikatami, wspolpracowac z zachodnimi lub wschodnimi firmami. Klienci np. z dalekiego wschodu tez musza sie dostosowac bo jezyk angielski nie jest dla nich ojczysty - wiec praca w tym jezyku to nie jest zadna fanaberia ale wypracowanie sposobu komunikacji. Korzystanie z tlumaczy moze ulatwia sprawe ale na pewno nie rozwiazuje problemow. Po pierwsze trzeba ich niestety poprawiac (wiem z wlasnego doswiadczenia) wiele rzeczy, po drugie mamy swoje terminy - przeciez czesto zdarza sie ze cos musi byc zrobione na "wczoraj" i co wtedy - posylac po tlumacza? Nie powinnismy sie wzbraniac przed jego uzywaniem - jest na tyle prosty, ze mozna go opanowac dosc szybko. Myslac w skali globalnej najlepiej jak kazdy opanuje swoj ojczysty jezyk i angielski i nie bedzie wtedy klopotow z komunikacja. Powinno sie to rowniez tyczyc Niemcow i Francuzow majacych generalnie kompleksy jezykowe (moja subiektywna opinia).
  2. Rafał

    Co mnie napadło, że wybrałem bhp?

    Coś w tym jest ;-))
  3. Te dane powinny być w dokumentacji gaśnicy. I teraz dwa pytania: 1. Kto czytał? W sensie to co producent napisał, gdzie i w jakich warunkach ma być zawieszona oraz jak? 2. Jak nie ma - kto zapytał producenta o to? ;-) To tak w formie quizu na wieczór.
  4. A co byście powiedzieli na takie rozwiązanie: poidełko. Przy taśmie lub w pobliżu taka rurka jak dla gryzoni. Ustniki wymienne (jak w alkomacie). Nie trza rąk uzywać, tylko usteczka przybliżyć...A dla tych co się wstydzą ssać (ach, te niewybredne męskie docinki)mogły by być poidełka jak dla bydlątek (typ "miska").
  5. Kartka, długopis, podpis...działa.
×