Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
Darek

Kiedy należą się pracownikom napoje w gorące dni?

Recommended Posts

Kiedy należy udostępnić/wydać pracownikom napoje gdy jest gorąco?

Czy jest to OBOWIĄZEK czy dobra wola pracodawcy względnie zalecenie PIPu?

Jakie przepisy to regulują?....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj Pani z PIP w TV mówiła, że jest to obowiązek pracodawcy i to w takiej ilości, która zaspokoi potrzeby pracownika. Kiedyś czytałem, że jeśli jest to otwarta przestrzeń to jest obowiązek podawania napojów od 25 stopni, a biura, etc. 28 stopni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

§ 112. Pracodawca jest obowiązany zapewnić wszystkim pracownikom wodę zdatną do picia lub inne napoje, a pracownikom zatrudnionym stale lub okresowo w warunkach szczególnie uciążliwych zapewnić oprócz wody, inne napoje. Ilość, rodzaj i temperatura tych napojów powinny być dostosowane do warunków wykonywania pracy i potrzeb fizjologicznych pracowników. Szczegółowe zasady zaopatrzenia w napoje pracowników zatrudnionych w warunkach szczególnie uciążliwych określają odrębne przepisy.
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zgodnie z § 4 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 28 maja 1996 r. sprawie profilaktycznych posiłków i napojów (Dz. U. Nr 60, poz. 279) pracodawca zapewnia napoje pracownikom zatrudnionym
- przy pracach na otwartej przestrzeni przy temperaturze otoczenia powyżej 25°C;
- w pomieszczeniu zamkniętym (np. biura, hale produkcyjne), jeśli temperatura spowodowana warunkami atmosferycznymi przekracza 28°C.
Sposób zapewnienia napojów może być dowolny. Można np. wydawać butelki z wodą w gorące dni lub wystawić dystrybutor z wodą w powszechnie dostępnym miejscu. Istotne jest jedynie to, aby w upalny dzień pracownik w każdej chwili mógł - jeśli zechce - otrzymać napój. Szczegółowe zasady zaopatrzenia pracowników w napoje (ewentualnie także rodzaj napojów) powinny być ustalone z przedstawicielami związków zawodowych lub pracowników.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Julka generalnie jestem w stanie się z Tobą w całości zgodzić. Mam tylko wątpliwości co do powyżej cytowanego zapisu.
Nigdzie nie spotkałem się z zapisem czy nakazem PIP, że pracownik w każdej chwili może napój otrzymać.
Praktyka w wielu zakładach jest taka, że pracownik pije jak ma przerwę.
Pracownik nie może odejść z linii produkcyjnej czy procesu kiedy chce, na jak długo chce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A pracodawcą wraca rozum wtedy, kiedy pracownicy mdleją przy taśmie, przewracają się na nią i trzeba wzywać karetkę...
Nawet Japończycy poszli po rozum do głowy i pozwolili pracownikom biurowym zrezygnować z dress code.
A jeśli proces produkcyjny uniemożliwia oderwanie się pracownika w celu ochłody i napicia tzn. że jest źle zorganizowany i takiego pracodawcę należy wysłać w kosmos. Żeby wrócił z klimatyzacją na ziemię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Robsonie, kiepsko to wygląda gdyby było jak piszesz. Od takich przypadków jest brygadzista by zastąpić pracownika w razie potrzeby "siku" czy napicia się wody. On ma znać swoje 10-15 stanowisk na tyle by proces nie został zakłocony.

A wiesz ze mowie o wielu fabrykach i wielu liniach produkcyjnych...
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Robsonie
Od tego są tzw "wskakiwacze" aby w razie potrzeby zastąpić pracownika - jak ten np idzie siusiu lub chce sie napić wody. Jeżeli ich nie ma to proces produkcji szwankuje jest źle zorganizowany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Robsonie to prywatna interpretacja, że w każdej chwili pracownik czując pragnienie ma możliwość napicia się wody. Myślę, że nie jeden inspektor PIP przyznałby rację... rozumiem, że pracownicy mogą mieć różne pomysły, ale nie można dopuścić do sytuacji, która mogłaby przyczynić się do wypadku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Robson uważam iż Twoje wątpliwości rozwiać powinna szczegółowa analiza zapisu w ropzporządzeniu :

"...Ilość, rodzaj i temperatura tych napojów powinny być dostosowane do warunków wykonywania pracy i potrzeb fizjologicznych pracowników..."

Szczczególnie zwróciłbym uwage na sformułowania "ilość" oraz "dostosowane do warunków wykonywania pracy i potrzeb fizjologicznych pracowników"

Nie jestem prawnikiem ale dla mnie to jest jednoznaczne ,że jeśli pracownikowi chce się pić (ma taką potrzebę fizjologiczną), to ma się napić a pracodawca jest zobowiązany tak ustawić procesy produkcyjne aby każdy pracownik mógł to zrobić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tadeuszu , generalnie się z Tobą zgodzę. I tak właśnie jest. W każdej firmie funkcjonują tzw wskakiwacze. Są też brygadziści. Problemem jest jednak absencja w okresie letnim. Wiele pracowników bierze L4 by posiedzieć na budowie, dorobić w zbieractwie itp. Często się okazuje, że takich wskakiwaczy zaczyna brakować. Brygadzista ma 15-30osób i każdy chce się napić. Okazuje się, że brygadzista cały dzień stoi na produkcji bo jest absencja do tego ktoś bez przerwy chce pić.
Panowie, widziałem sporo zakładów z branży motoryzacyjnej - nie tylko w Polsce. Uwieżcie mi lub sami spędźcie trochę czasu przy linii. Zobaczycie i zrozumiecie, że nie zawsze każdy może robić co chce i jak długo chce. Opóźnienie jednej osoby powoduje zawalenie się całej produkcji - to się nazywa dobrze zorganizowany Lean Management. Podobnie jest w rozlewniach piwa czy innych sortowniach kiedy oczy trzeba mieć przez cały czas na taśmociągu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To bardzo uogólnione stwierdzenie. Zależy o jakim kraju mówisz i jakiej firmie. W UE może tak jest. Ale nie w Japonii. Byłem w październiku zeszłego roku. Widziałem Japończyków idących rano do pracy i wieczorem pijących w barach. Niemal każdy ma ten sam garnitur i nawet takie same skarpetki ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A co byście powiedzieli na takie rozwiązanie: poidełko. Przy taśmie lub w pobliżu taka rurka jak dla gryzoni. Ustniki wymienne (jak w alkomacie). Nie trza rąk uzywać, tylko usteczka przybliżyć...A dla tych co się wstydzą ssać (ach, te niewybredne męskie docinki)mogły by być poidełka jak dla bydlątek (typ "miska").

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×